Kucharka Zen

Wpis

niedziela, 15 kwietnia 2012

Kasza jęczmienna z soczewicą i pesto

 sałatka z kaszy jęczmiennej   kasza jęczmienna

Podstawa sałatki - koncepcja, żeby kaszę jęczmienną wymieszać z soczewicą i pesto - powstała wczoraj rano. Obudziłam się i już była, więc nie potrafię powiedzieć, skąd się tak naprawdę wzięła. Niewykluczone, że przyszła do mnie we śnie, jak to niektóre twórcze pomysły mają w zwyczaju. Ugotowałam więc co trzeba, wymieszałam, spróbowałam, stwierdziłam że ma potencjał i właśnie wtedy, ni stąd ni z owąd, zabrakło mi dalszej inspiracji. Tkwiłam tak nad miską pełną półproduktu i medytowałam, ale oprócz przyjemności z medytacji, żadnych konstruktywnych pomysłów nie uświadczyłam. No ale od czego ma się bliskich? Kilka godzin później poprosiłam o podpowiedź siostrę, z którą akurat jechałam samochodem. Pomyślała, wyminęła jakieś inne auto, podrapała się w brodę i stwierdziła, że najlepiej do mojej sałatki będą pasować pomidory. "I może jeszcze cebulka" - dodała po dalszej chwili namysłu. To ja, w ramach burzy mózgów, dorzuciłam seler naciowy. Siostra nie zareagowała entuzjazmem, bo za nim nie przepada, ale mnie on jakoś zagrał z całą resztą i w ten oto sposób zyskałam gotowy przepis na ultra-zdrową, lekką, oczyszczającą kolacyjkę.

kasza jeczmienna 

Składniki: szklanka ugotowanej kaszy jęczmiennej, szklanka ugotowanej soczewicy albo fasolki mung, dwie gałązki selera naciowego, pół białej cebuli, pesto (w związku z dietą oczyszczającą znalazłam w sklepie ekologicznym pesto bez sera), duży pomidor, pół awokado. Sól i pieprz dla chętnych.

Metoda: kaszę ugotowałam w proporcjach 1:2 (czyli szklanka kaszy na dwie szklanki wody), na sypko. Potrzebowałam na to mniej więcej 15-20 minut, czyli tyle samo, ile zajęło gotowanie soczewicy. Kiedy tylko wstawiłam garnki na kuchenkę, zabrałam się za warzywa. Seler naciowy o tej porze roku ma raczej szerokie, grube gałązki, więc przekroiłam je wzdłuż, a potem posiekałam na drobne kawałeczki. Delikatną, słodką cebulkę posiekałam w bardzo małą kosteczkę. Pomidora sparzyłam, obrałam ze skórki i pokroiłam niedbale na kawałki. Podobnie niedbale postąpiłam z awokado. Gotową kaszę i soczewicę (odcedzoną) odstawiłam do ostudzenia. Kiedy przestygły, wrzuciłam je do sporej miski, wymieszałam z selerem, cebulą i połową słoiczka pesto. Udekorowałam pomidorem i awokado. Jadłam ze smakiem i z pozostałymi z niedawnych zakupów w arabskim sklepie oliwkami.

A poniżej link do akcji kulinarnej, która zbiera zdrowe i pożywne przepisy wspomagające szczupłą sylwetkę. Czyli coś dla mnie (kiedy tylko przestanę jeść te wszystkie ciastka):

 

http://zenq.blox.pl / http://krzywerysunki.blox.pl / FB - ZenQ

Szczegóły wpisu

Tagi:
Kategoria:
Autor(ka):
zdrowiej
Czas publikacji:
niedziela, 15 kwietnia 2012 18:51

Polecane wpisy